ciekawe - Placówki Opiekuńczo-Wychowawcze, Ośrodki Adopcyjno-Opiekuńcze

  
Strona 8 z 10    [ Posty: 98 ]

Napisano: 09 lip 2012, 14:54

Bardzo rzadko dostawałem dzieci z rodzin niespokrewnionych, natomiast ze spokrewnionych (babcie, ciocie) dostaję regularnie. No cóż, o wychowawcach w placówce też krążą mity. Wybiela się w mediach rodziny wychowanków a szkaluje ludzi, którzy uczciwie pracują.
PS. A może gdyby jak rodzeństwo trafił do domu dziecka to by żył? https://www.fakt.pl/zycze-zonie-dozywoci ... 528,1.html
~etatysta


Napisano: 09 lip 2012, 17:45

I tu też jedno dziecko jest u dziadków a drugie było z \"mamusią\"
https://www.fakt.pl/Chlopiec-z-Moraga-Wi ... 932,1.html

Wypada zgodzić się z medialnymi autorytetami, że rodzina zawsze jest najlepszym miejscem dla dziecka a placówki tylko krzywdzą, a obie panie miały kryzys i potrzebowały jedynie wsparcia np. asystenta ....chory kraj :(
~etatysta

Napisano: 11 lip 2012, 1:15

dokładnie zdaniem mediów w placówkach są dobre, grzeczne dzieci (zabrane rodzicom, którzy nie nadużywają alkoholu i nie mają innych problemów poza biedą) i nieudolni wychowawcy w rodzinach zastępczych są kochani, pełni poświęceń rodzice i niedobre, niewdzięczne dzieci..
~ja

Napisano: 11 lip 2012, 1:18

dokładnie zdaniem mediów w placówkach są dobre, grzeczne dzieci (zabrane rodzicom, którzy nie nadużywają alkoholu i nie mają innych problemów poza biedą) i nieudolni wychowawcy w rodzinach zastępczych są kochani, pełni poświęceń rodzice i niedobre, niewdzięczne dzieci..
~ja

Napisano: 02 sie 2012, 19:01

co myślicie na temat tego artykułu , (nie wklejam go złośliwie)

interesuje mnie wasza opinia ,serio .
~RZastępczy

Napisano: 02 sie 2012, 22:43

ooooo , przez ten upał zapomniałam o artykule :))
już się poprawiam.

https://tech.money.pl/zycie-w-sierocincu ... 33071.html
~RZastępczy

Napisano: 02 sie 2012, 23:38

Bez opisu metodologii badań zasad doboru próby badawczej trudno mówić, że jest to wyznacznik rzeczywistości. Jedno jest pewne, dziecko odbiera rzeczywistość taką jaka je otacza. Żadna placówka nie jest i nigdy nie będzie rodziną tak samo jak nie będzie rodziną rodzina zastepcza. Najlepszym rozwiązaniem jest adopcja. W artykule brak danych dotyczących liczebności placówek w Rumunii, brak danych co do standardów i jeszcze wielu innych danych. Wpływ warunków zewnetrznych jest zawsze wypadkową czynników. Dziecko żyjące w rodzinie dysfunlkcyjnej gdzie rano zamiast dzień dobry słyszy spie...... ku...... itp mówi tym samy językiem. Dla niego to normalne zachowanie. Fajnie, że ktoś zajął się tym zagadnieniem. Pytanie czy na podstawie tak małej gupy można wyciągać wnisoki o charakterze genaralzującycm. Moim zdaniem nie. Pozdrawiam.
~Marcin

Napisano: 03 sie 2012, 0:21

~Marcin dzięki :).
Poproszę o wykładnię ,dlaczego adopcja jest ok, a rz nie ?.
pozdrawiam serdecznie.
~RZastępczy

Napisano: 03 sie 2012, 1:35

Temat nie jest nowy i wcześniej wiązano problem z chorobą sierocą. Wszyscy wiedzieli, że to jest problem. Teraz robi się obrazowanie mózgu i można wskazać konkretne problemy - istota szara, istota biała, hipokamp... Nikt nigdy nie ukrywał, że to mankament wychowania instytucjonalnego.

Uzyskiwanie wyników badań a wnioskowanie na ich podstawie, to dwie różne rzeczy np. 3/4 przypadków molestowania seksualnego dzieci było w rodzinach biologicznych . O czym to świadczy? Dom dziecka jest lepszy niż rodzina, bo tam statystycznie tych przypadków jest mniej? ;) Chyba nie.

Dlaczego badania przeprowadzono w Rumunii i tylko na próbie 74 (25 wychowanków domów dziecka) dzieci w wieku 8-11 lat?

Szkoda, że nie ma badań dzieci, które nie trafiły do domów dziecka a powinny (może czasami nie dożywają 8-11 lat?).

Likwidacja domów dziecka to utopia. Można w to wierzyć, ale to nic nie zmieni. Dzieci potrzebujących zawsze będzie więcej niż rodzin, które mogłyby je przyjąć. Wzorce czerpiemy z USA bo tam \"zlikwidowano\" sierocińce. Tylko czy aby na pewno?

Część \"nowoczesnych\" placówek w USA nie różni się od klasycznych sierocińców, ale nazywają się inaczej (czyżby reforma polegała na zmianie nazwy na inną - mniej passe ;) W Polsce też zlikwidowano domy dziecka, tak więc RZastępczy jesteś trochę zapóźniony ;)

W USA z 542,000 dzieci w rodzinach zastępczych we wrześniu 2001 roku, 10 procent (56,509 dzieci i młodzieży) przebywało w formach instytucjonalnych. Odsetek dzieci w rodzinach zastępczych, które są umieszczone w instytucji,w tym Kentucky (35 procent), Wyoming (32 procent), Connecticut (26 procent) i Dakota Północna (26 procent). (A Return to Orphanages? Freundlicha, Morris, i Blair 2004)A ile dzieci z polskich rodzin zastępczych przebywa w placówkach opiekuńczo-wychowawczych, specjalnych, resocjalizacyjnych, szpitalach psychiatrycznych itd.?


~etatysta

Napisano: 03 sie 2012, 2:23

pytanie ile dzieci w stanach przebywających w różnych formach opieki zastępczej jest faszerowanych codziennie psychotropami i czy faktycznie chcemy do tego dążyć
~ja


  
Strona 8 z 10    [ Posty: 98 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
Usuń ciasteczka witryny
 
x

 

x