Bardzo rzadko dostawałem dzieci z rodzin niespokrewnionych, natomiast ze spokrewnionych (babcie, ciocie) dostaję regularnie. No cóż, o wychowawcach w placówce też krążą mity. Wybiela się w mediach rodziny wychowanków a szkaluje ludzi, którzy uczciwie pracują.
PS. A może gdyby jak rodzeństwo trafił do domu dziecka to by żył? https://www.fakt.pl/zycze-zonie-dozywoci ... 528,1.html