Zapowiednik w Opaleniu

  
Strona 3 z 6    [ Posty: 60 ]

Moderator: voodoo

Napisano: 09 lis 2012, 19:38

moi rodzice, tez podejrzewam sie denerwowali,mysle ze nawet bardziej od Pana(i), a z perspektywy czasu smialo moga stwierdzic,ze nic lepszego nie moglo mnie spotkac,niz pobyt w Opaleniu...moja rada taka,zeby brac bardzo dużą poprawkę na to,jak syn opisuje cala sytuacje(szczegolnie na początku)...wyjasniac wszystkie watpliwosci z kadrą,ktora jesli chodzi o temat uzaleznien jest najlepsza i mozna jej w pelni zaufac...
~~B


Napisano: 14 lis 2012, 0:17

Byłem w Opaleniu w 2005 przez pół roku i żałuję każdego dnia który tam spędziłem. Po opuszczeniu tego wariatkowa przeszedłem na terapie tu http://www.olo-woskowice.co/ i do tej pory jestem trzeźwy. Nie wiem jak jest teraz ale za mnie to były tam rządy totalitarne, gdyby nie wychowawcy nie raz doszło by do linczu. Społeczność jak z książki Władca Much - Williama Goldinga. Totalnie zakłamanie i hipokryzja, praca od rana do nocy (wykorzystywanie pacjentów na rzecz odbudowy obiektu) zero terapii. Nie było tygodnia żeby ktoś nie uciekł a nawet i częściej. 90% społeczności to ludzie którzy chowali się przed więzieniem. Tresura nienawiści dla tych opuszczających ośrodek (jesteś z nami albo przeciwko nam) Nie mogłeś mieć własnego zdania bo cię ukrzyżowali. Podlizywanie się kadrze w zamian za względy, no i oczywiście Lobotomia. Najlepsze to ci którzy się już prawie wyleczyli a za dwa dni do pokoju albo skok przez płot i dyla a za tydzień z powrotem bo on nie chce do więzienia (mięczak teraz się boi bo wsypał na policji wszystkich kumpli i chce zostać do puki sprawa nie przycichnie). Śpiewanie piosenek, pisanie wierszy, referatów, orbity i inne konsekwencje za niezgaszenie światła, za wolną prace czy inne głupoty. Pamiętam jak dostałem 100 orbit za źle napisaną prace domową z historii. Starsza społeczność robiła z siebie bohaterów a w rzeczywistości miała młodszych gdzieś (towarzystwo wzajemnej adoracji). Kadra to samo. Niema równych są równi i równiejsi. Jak np. bolała kogoś noga to znaczy że symuluje i i tak biegać musiał he he. Replaye na zmianie po 4 pod rząd, nic dziwnego że ktoś mleczaka przypalił jak nie spał z 3 doby. Najśmieszniejsze były te wszystkie konkursy, święta, rocznice i inne dyskoteki (nie mamy chleba damy wam igrzyska) Śmiać mi się chce z tego domu wariatów i z tych wszystkich rezydentów co po 2-3 lata spędzili w ośrodku i mają się za wielkich twardzieli, a dali się oszukać. Może i jesteście trzeźwi ale jakim kosztem. Matki i Ojcowie, Żony i Mężowie zabierajcie stamtąd swoje pociechy bo są lepsze miejsca do leczenia a nie bat na plecy i do kieratu.
~dis

Napisano: 08 gru 2012, 20:27

Czy jest tu ktoś kto skończył terapię w tym roku? proszę o kontakt [email protected]
~Karolina

Napisano: 20 gru 2012, 0:09

Witam kumatych...hahah Ludzie,to jest najwspanialsze miejsce na swiecie-jesli ktos chce cos ze soba zrobic.Cpuny to mistrzowie pozorow,udawania skarzenia sie na zlo....owszem metody sa jakie sa,kazdy sie moze zgadzac albo nie-ja 10 lat nie cpam po tym osrodku,choc nie odwiedzam go juz,a chcialbym..polecam wszystkim,ktorzy chca cos zrobic ze swoim zyciem
~ALI

Napisano: 26 gru 2012, 4:34

byłem tam 19 miesięcy uratowało to moje życie i moją rodzine a byłem na dnie fakt jest tam trudno ale pomaga
~luki

Napisano: 26 gru 2012, 5:30

fakt nie którzy Terapełci nie powinni tam pracować jak LEON I TA JEGO KONK...INA najlepszy jest RAFAŁ najbardziej wykształcony i ludzki szkoda że MAŁEGO nie ma już z widomych powodów.KRZYCHU jest zaje... gość z nim można o wszystkim pomoże i znajdzie czas zawsze ANIA też jedynie jeszcze to wojska nie powinno tam być to jest pszegjęcie.oprucz tych rzeczy to nie znam lepszego miejsca do zmiany swojego życia .chociaż nie ukończyłem leczenia z chukiem żyje na trzeżwo i inaczej spztrzegam świat.dla kogoś kto chce wyleczy się tam POLECAM
~luki

Napisano: 29 gru 2012, 22:15

był tam ktoś w tym roku?
~kej

Napisano: 30 gru 2012, 20:54

Pozdrawiam wszystkich leczących się i ich rodziny - zaufajcie - wiedzą co robią. W 2012 roku mija 29 lat jak się wyleczyłem. Basia i Krzysiek za wcześnie zeszli ale zostawili godnych następców! Rozumiem Wasze obawy ale możecie przygotowywać się do przyjęcia nowych ludzi - po leczeniu. Wsparcia będą potrzebować w pierwszych miesiącach. A wątpliwości są zbędne. TO NAPRAWDĘ POMAGA.
Pozdrawiam świąteczno noworocznie Roman Łaniewski zw. Kaczorem :)
~Roman Łaniewski

Napisano: 17 lut 2013, 19:46

witam mam takie pytanie ...jak wyglada terapia par w tym osrodku .Pytam gdyz jestem w 4 mies ciazy i razem z moim chlopakiem wybbieramy sie tam dodam ze pozostaly tylko formalnosci zwiazane z przyjazdem do zalatwienia .Jestesmy zdeterminowani i niezaleznie od tego jak bardzo nasz kontakt bedzie ograniczony i tak tam jedziemy pytam z ciekawosci aczkolwiek nie ukrywam ze ciezko przychodza nam rozstania ....prosze o szybko odpowiedz :)
~wioleta

Napisano: 25 lut 2013, 21:35

jeżeli wam bardzo zależy na leczeniu,macie silną motywacje to wytrwacie. Jest ciężko.Byłam,widziałam.Ale tylko zdeterminowani wytrwają.To nie niedzielna szkółka,tam uczą was od podstaw jak radzić sobie ze swoimi słabościami.Życzę powodzenia. Warto dla dziecka zrobić coś ze swoim życiem.
~olo


  
Strona 3 z 6    [ Posty: 60 ]
NIE PRZEGAP WAŻNYCH INFORMACJI! POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU
[ ZAMKNIJ ]
cron Usuń ciasteczka witryny